Dukla w górnictwie – czym jest i za co odpowiada?

Dukla – mała dziura, wielka historia

Słowo „dukla” brzmi dla wielu jak nazwa podkarpackiego miasteczka – i faktycznie, tak się nazywa miasto niedaleko Jasła, ale dukla w górnictwie to coś zupełnie innego: jedno z najstarszych i najprostszych wyrobisk, które przez stulecia pozwalało ludziom dobierać się do skarbów ukrytych pod ziemią.

Skąd pochodzi ta nazwa?

Słowo „dukla” pochodzi ze słowackiego, gdzie dukla oznacza po prostu otwór, dziurę. To bardzo dosłowne i trafne – dukla to nic innego jak pionowa dziura wykopana w ziemi. Powiązanie z miastem Dukla w Podkarpaciu jest najprawdopodobniej przypadkowe: nazwa tamtejszej miejscowości wywodzi się od barwinka (rośliny, po słowacku dúlka) lub od kształtu terenu, a nie od górniczego wyrobiska. W polskiej terminologii górniczej termin „dukla” upowszechnił się za sprawą bliskich kontaktów polskiego i słowackiego górnictwa, zwłaszcza w rejonach Karpat i Zagłębia Dąbrowskiego, gdzie tradycje wydobywcze sięgają głębokiego średniowiecza.

Czym właściwie jest dukla?

W języku górniczym dukla to pionowe wyrobisko o małym przekroju, najczęściej prostokątnym, wykonywane bez obudowy lub z minimalną obudową. Mówiąc prościej: to wąski, prosty szyb kopany ręcznie w celu zbadania złoża lub wydobycia surowca – najczęściej węgla lub rudy metali. Kluczowa cecha dukli to jej rozmiar: jest znacznie mniejsza od pełnowymiarowego szybu kopalnianego, przez co można ją było wykonać przy minimalnym wyposażeniu, dosłownie za pomocą kilofów i łopat.

Wydobycie urobku z dukli ręczną metodą nosi nawet własną nazwę techniczną: zrażanie. Tak określano pracę górnika, który schodził na dół dukli i urobioną skałę lub węgiel wyciągał ku powierzchni za pomocą prostego kołowrotu lub wiader.

Rodzaje duklii – nie każda jest taka sama

Choć dukla kojarzy się z jednym typem wyrobiska, górnicza praktyka wykształciła kilka jej odmian:

  • Dukla chodnikowa – wąski pionowy szybik łączący dwa poziome chodniki, służący zarówno do przejścia ludzi, jak i transportu urobku między poziomami kopalni.
  • Dukla wentylacyjna – wyrobisko zapewniające przepływ powietrza (przewietrzanie) w wybranym obszarze eksploatacji; mogło pełnić rolę kanału wentylacyjnego łączącego głębsze partie kopalni z powierzchnią.
  • Dukla wiertnicza – szybik głęboki na około 8 metrów, wykonywany na początku prac wiertniczych, służący do umieszczenia górnej części przewodu wiertniczego i rury kierowniczej, która nadaje właściwy kierunek wiertłu.

Gdzie i kiedy były stosowane?

Dukle należą do najstarszych form górniczych wyrobisk na ziemiach polskich. W rejonie Karpat, zwłaszcza w okolicach obecnej Dukli, Bochni i Wieliczki, prymitywne pionowe szybiki drążono już w średniowieczu, poszukując soli, rud żelaza i metali kolorowych. Technika ta była dostępna nawet dla małych, niezorganizowanych grup wydobywczych, nie wymagała ani dużego kapitału, ani zaawansowanej techniki – wystarczyły ramiona, kilofy i prosta drewniana budowla nad otworem do wyciągania urobku.

Szczególnie ciekawym rozdziałem historii duklii są tak zwane biedaszyby w Zagłębiu Dąbrowskim. W XIX i XX wieku bezrobotni i biedni mieszkańcy tego regionu kopali nielegalne dukle (zwane właśnie biedaszybami) na własną rękę – zazwyczaj na gruntach prywatnych lub w miejscach, gdzie złoże węgla leżało płytko. Węgiel wydobyty biedaszybem służył do ogrzewania własnego domu lub do sprzedaży na czarnym rynku. Proceder był nielegalny, niebezpieczny i powszechnie tolerowany w czasach głębokiej biedy – zwłaszcza w latach kryzysu lat 30. XX wieku i bezpośrednio po II wojnie światowej.

Jak wyglądała praca w dukli?

Praca przy dukli była niezwykle ciężka i niebezpieczna. Górnicy schodzili w dół po drewnianych klamrach lub linach, często bez żadnego zabezpieczenia. Wyrobisko było tak wąskie, że pracować można było tylko w jednej pozycji – kucając lub klęcząc. Urobiony węgiel lub ruda były:

  1. Ładowane do koszy lub skórzanych worów przywiązanych do liny.
  2. Wyciągane kołowrotem przez osoby pracujące na powierzchni.
  3. Odkładane na hałdę lub bezpośrednio do wozów konnych.

Nie było lamp elektrycznych – górnicy używali łojowych świec lub prostych kagańców. Wentylacja była naturalna, o ile w ogóle istniała, co czyniło głębsze dukle śmiertelną pułapką w razie wypływu metanu lub tlenku węgla.

Dukla wiertnicza – żywy relikt w nowoczesnym górnictwie

O ile klasyczna dukla jako metoda wydobycia należy dziś do historii, dukla wiertnicza przetrwała w zmodernizowanej formie do dziś. Przy współczesnych głębieniach szybów i pracach wiertniczych nadal wykonuje się wstępny szybik o głębokości kilku metrów, który stabilizuje górną część zestawu wiertniczego i nadaje mu właściwy kierunek. Zasada pozostaje ta sama od stuleci: zanim zacznie się wiercić głęboko, najpierw trzeba zrobić małą „dziurę na start”.

Spodobała Ci się treść? Oceń nas!

5/5 liczba głosów: (1)